Ixus padł... bodajże na drugi dzień po przyjeździe... chodził półtora roku. Najpierw stracił ostrość. Potem nie chciał się załączyć. Padł obiektyw - słychać było jak chce ale nie może. Próba zobaczenia co nie tak, skończyła się schowaniem wszystkich części i trybików w woreczku, coby się w stopy to wszystko nie powbijało. Prawdopodobnie przyczyną awarii były ziarenka piachu.
Ponieważ na święta dostałam nieco więcej wypłaty niż myślałam, że dostanę - pobiegliśmy po przyjeździe i kupiliśmy następny aparat. Nie wiemy czy dobrze, ale kupiliśmy znowu Ixus'a.... -> 8515. Pomyśleliśmy sobie, ze skoro mamy już dwie baterie i dwie karty pamięci z poprzedniego, to nie będziemy musieli nic dokupować. Po rozpakowaniu i przymierzeniu starych baterii do nowego aparatu okazało się, że nowe są o jakieś dosłownie pół milimetra mniejsze... co wystarcza, by stare nie weszły do nowego aparatu... co za draństwo. Na szczęście do nowego aparatu była dołączona dodatkowa bateria Karty pamięci pasują.
Nic nie dokupujemy... ma pochodzić półtora roku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach