Wysłany: Sob Sty 13, 2007 12:13 pm Temat postu: Z komiksu / gry do filmu
Archiwalne zapiski (Nie Lip 16, 2006 19:49):
Dzisiaj obejrzalam Punishera... ale nie porwal mnie szczegolnie. Nie chodzi o to, ze bohater nie mial jakis nadnaturalnych mocy czy efekty nie byly wykapane. Zabraklo tego czegos... czegos, co po obejrzeniu sprawia, iz mowisz - dobre, kiedys to z checia obejrze jeszcze raz. To co zapamietam, to to, ze pil z zalu...
Ostatnio zmieniony przez MissLeeloo dnia Nie Mar 11, 2007 4:13 pm, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Sob Sty 13, 2007 12:17 pm Temat postu: Silent Hill
Archiwalne zapiski:
MissLeeloo (Sro Lip 26, 2006 23:15):
W ostatni weekend bylismy na Silent Hill. Zadne z nas nigdy nie gralo w gre. Film nam sie bardzo, ale to bardzo podobal. I kazde z nas mialo nieco inna teorie co do niektorych rzeczy. Lubie niedopowiedzenia.
Przejscie ze swiata popiolu/mgly do ciemnosci bylo genialne. Ciemnosc zrobiona tak, ze kiedy nadchodzila, chcialam zeby jak najszybciej minela.
Duży plus daje za to, że główną bohaterką nie była cycata mlódka ale kobieta, która mogła faktycznie być matką Sharon.
Fenek (Sob Lip 29, 2006 18:00):
Gry dałyby wam pewne odpowiedzi, ale nie wszytkie. Tam tez jest duzo niedopowiedzen, pomimo tego, ze watki wszelakie sa rozwiazane na kncu ;>
Toperz (Pon Paź 30, 2006 21:12):
Silent hill jest najlepszą ekranizacją gry jaka kiedykolwiek powstała. klimat , wykonanie no i fabuła. odbiegala od tej znanej z czesci pierwszej gry ale to dobrze. po co sie powtarzać? kawał solidnej roboty. brawa i czekam na więcej Smile
... i te syreny..... mmm, rozkosz
MissLeeloo (Wto Paź 31, 2006 23:52):
To fakt... te syreny... az teraz sie wzdrygam na sama mysl
edycja: glupio, ze nie ma zdjęć do SH. Trzeba to zmienić:
Ostatnio zmieniony przez MissLeeloo dnia Nie Mar 25, 2007 10:58 am, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Pią Mar 23, 2007 7:17 pm Temat postu: Sin City
A teraz film, który osobiście rzucił mnie na kolana - Sin City.
W końcu dobre kino akcji.
Przyznam od razu, że komiksu nie czytałam - ale z reguły jest tak, iż ekranizacje nie oddają pierwowzoru. Jeśli i tak jest w tym przypadku... ale czy to możliwe? ^^ Aby komiks był lepszy?
Film widziałam już duzo wcześniej, niestety w fatalnej jakości Niedawno obejrzeliśmy go jak się nalezy.
Sin City - a właściwie Basin City. Obskurne, pełne cieni, nawet słońce wydaje się tam nie zaglądać, ciagle pada...
Film opowiada historie trzech facetów: Marva, Hartigana i Dwighta. Każdy wplątuje się w nieprzyjemna historię... właściwie przez kobiety i tylko jeden wychodzi z tego żywy... Dość dokładne streszczenie można przeczytać w Wikipedii, więc nie będe się powtarzać.
Przepiękne zdjęcia, wyjęte jakby prosto w komiksu. Rodriguez, Miller (i chwilami Tarantino jako tzw guest director) dali z siebie jeśli nie wszystko, to naprawdę dużo. Film przez cały czas trzymany w kolorach czarno-białych - z kolorowymi akcentami, podkreśleniami. Dynamiczny, trzyamający widza w ciekawości - miodzio. W każdej histori słyszymy 'mysli' faceta, którego historia dotyczy.
Każda rola w tym filmie to było wyzwanie, tak myślę. I nie ważne jak długo postać zabawiła na ekranie - aktorzy się postarali. O każdym mieszkańcu Sin City można by nakręcić osobną historię. Padlo akurat na tych facetów .
Dobrze podłożona muzyka.
Mam nadzieję, że druga część będzie trzymana w tym samym klimacie.
Ciekawe zresztą, kogo im się uda zgarnąć do obsady, bo w tym byli m.in:
Bruce Willis - Hartigan
Mickey Rourke - Marv
Clive Owen - Dwight
(^ to właśnie trzej główni bohaterzy)
Elijah Wood (Frodo) - Kevin
Jessica Alba - Nancy Callahan
Josh Hartnett - zabójca
Nick Stahl - Roark Junior / Żółty drań
Devon Aoki - Miho
Frank Miller (autor komiksu i reżyser ^^) - Ksiądz
Rutger Hauer - Kardynał Roark
Dołączył: 14 Sty 2007 Posty: 42 Skąd: a galaxy far far away
Wysłany: Nie Mar 25, 2007 2:09 pm Temat postu:
wracając na chwile do Silent Hill powiem tyle: Jodelle Ferland (pierwsza fotka) to najlepsza młoda aktorka jaką znam. polecam inne filmy w których wystąpiła jak choćby Tideland (tu dopiero pokazala co potrafi). _________________ Ślimaki wyszły na żer. Znów będą dziurki w liściach.
Dołączył: 14 Sty 2007 Posty: 42 Skąd: a galaxy far far away
Wysłany: Sro Mar 28, 2007 12:27 am Temat postu:
pójde na łatwizne: http://www.imdb.com/title/tt0410764/
napewno należy do moich ulubionych filmów. _________________ Ślimaki wyszły na żer. Znów będą dziurki w liściach.
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 7:05 pm Temat postu: HellBoy
Spróbuje gdzieś dorwać ten filmik
******
Teraz znów ekranizacja komiksu:
HellBoy
Przyzwoity film akcji. Są gonitwy, walki, nie wtłaczane na siłe wątki psychologiczne (tu aluzja do Hulka...), pporządne efekty, dekoracje mają cos z fantasy
Hellboy planowo miał być bronią w rękach Hitlera. Niejaki Grigorij Rasputin podejmuje wszelkie przygotowania do przywołania demona - jednak jego zamiary udaremniają amerykanie (co my bysmy bez nich zrobili ). Rasputin ginie. Mały 'czerwonoskóry' Zostaje zabrany do USA, zostaje mu przyznany status człowieka.
Dorasta. Z maniakalnym uporem przypiłowuje sobie swoje rogi. Zostaje wciągnięty do Biura Badań Paranormalnych i Obrony. Osobiście skojarzyło mi się ono z akademią mutantów z X-menów. W biurze natknąć się można na Abe Saphien (pół człowiek - pół ryba) czy Liz Sherman (ognista kobieta w dosłownym znaczeniu). Hellboy wysyłany jest do odwalania 'czarnej roboty' tj walki z potworami.
Jednak Rasputina nie tak łatwo się pozbyć... a Hellboy może wciąż sprowadzić apokalipsę
Wysłany: Pią Cze 29, 2007 2:14 pm Temat postu: Immortel
Immortel / Nieśmiertelni / Kobieta Pułapka
Film zrobiony na podstawie pierwszych dwóch części cyberpunkowej serii komiksowej "Trylogia Nikopola" Enki Bilala.
Rok 2095, Nowy Jork. Gdzieś na trzech poziomach tego miasta błąka się Jill Bioskop, kobieta o niebieskich włosach, płacząca niebieskimi łzami. Nie jest człowiekiem. Kiedy odkrywa ją dr Elma, diagnozuje najbardziej interesującą zagadkę genetyczną. Organy Jill znajdują się w nieodpowiednich miejscach, biologicznie ma tylko 3 miesiące a kobieta nie posiada wspomnień. Dr Elma daje jej kartę identyfikacyjną i załatwia miejsce do mieszkania. W zamian Jill ma poddać się różnym testom. Dr Elma nie wie, że niebieskowłosa ma swojego przewodnika, mentora, który nazywa się John. Okazuje się on być podróżnikiem pomiędzy światami.
Jill jeszcze o tym nie wie, ale Horus, egipski bóg z głową sokoła, przemierzył dla niej pół wszechświata. Boska intuicja podpowiada mu, że jedyna w swoim rodzaju kobieta od niedawna przebywa na Ziemii. Horus został skazany przez swych towarzyszy na śmierć, ma tylko 7 dni życia (jedno uderzenie boskiego serca), by załatwić swoje sprawy. Bóg musi więc odnaleźć Jill w labiryncie miasta i ją uwieść. Jill jest jedną z kilku kobiet we wszechświecie, która może zostać zapłodniona przez boga. Sokołogłowy chce,by niebieskowłosa urodziła mu dziecko, przez co zostawiłby coś po sobie,sprawi że będzie nieśmiertelny... Ale do tego potrzebne mu jest ludzkie zdrowe ciało. Niestety, wszystkich których nachodzi, okazuja się być zatruci, chorzy lub posiadają syntetyczne organy.
W końcu znajduje Alcide'a Nikopola, więźnia politycznego, zahibernowanego 29 lat wcześniej za krytyczne opinie i poczynania wobec Eugenics. Horus podlatuje do unoszącego się w powietrzu więzienia i strąca parę kapsuł kriogenicznych, wśród nich i Nikopola. Komory spadaja na most. Giną przypadkowo strąceni w kapsułach i strażnicy a Nikopol traci nogę. Starożytny bóg zabiera Nikopola w odosobnione miejsce. Tworzy dla niego metalową nogę i przytwierdza ja do ciała nieświadomego niczego Nikopola. Ten, jeśli będzie chciał swobodnie chodzić, będzie musiał współpracować z Horusem. Czyli np oddać kontrolę nad swym ciałem bogu...
A tymczasem starożytna piramida bogów unosi się nad Manhattanem, w nowojorskich wieżowcach korporacji spiskują politycy, a nieludzki seryjny morderca pokrywa trupami ulice pierwszego poziomu.
Horus i Nikopol tworzą zespół. Odnajdują kobietę o białej skórze i niebieskich włosach. Razem tworzą dziwny trójkąt. Miesza sie w nim walka o kontrolę, prawdę i miłość.
'Immortel' osadzony jest albo w nieskazitelnych pomieszczeniach korporacji czy laboratoriów, albo w mrocznych, często obskurnych ulicach i domach Nowego Jorku. Dopracowane tła, przepiękne ujęcia. Film ma coś zarówno i z 'Łowcy androidów" jak i z "Piatego Elementu".
W tej wizji przyszłości dominuje potężna kompania inżynerii genetycznej Eugenics. Film nie wyjasnia dlaczego tak wiele ludzi jest zdeformowanych i chorych (komiks wskazuje na wojnę nuklearną). Eugenics oferuje masom transplantacje organów i przeszczepy skóry.
W Immortelu widać, że część scen robiona była w technice 3D. To także jeden z trzech filmów robionych na zielonych/niebieskich tłach w roku 2004. Tylko główne postacie są 'prawdziwe' a reszta jest wykreowana - niestety czasem razi ich sztuczność. Czasem nawet jakby krok za Final Fantasy. Najgorzej wykonani są chyba egipscy bogowie, co razi zwłaszcza kiedy scena przed lub po, pokazuje tych prawdziwych aktorów. Za to taki "dayak", rekinopodobne stworzenie ścigające Nikopola, jest wykonane świetnie. Dziw bierze, że bogów i dayaka wykonała ta sama firma...
Udźwiękowienie całkiem przyzwoite. Pomimo, że film jest francuski, prawie wszystkie dialogi są po angielsku (wyjątek to dialog pomiędzy bogami na końcu). Muzyka ładnie dobrana.
Polecam. Bez dwóch zdań, trzeba to obejrzeć.
Obsada:
Jill Bioskop - Linda Hardy
Nikopol - Thomas Kretschmann
Elma Turner - Charlotte Rampling
John - Frédéric Pierrot
Horus - Thomas M. Pollard
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach