Wielkie młyny w Aller, na krawędzi głębokiej dolinki Taps Å, wyglądają jak jakies zamczysko.
A to już Hejlsdale z Skamlingsbanken po drugiej stronie
Hejls i Hejlsminde:
Hejls Kirke
Hejls Nor. Kurcze, jak w tej krainie brakuje jezior w krajobrazie. A nawet to nie jest typowym jeziorem, tylko odciętą zatoką z częsciowo słoną wodą.
I nabrzeże w Hejlsminde, największym wczasowisku w okolicy. Ładnie tu.
Mały Bełt przed nami.
Na horyzoncie wyspa Brandsø
I jakies niezidentyfikowane fabryki na Fionii.
Hejlsminde w całej okazałosci.
I znowu Hejls Nor z Skamlingsbanken na horyzoncie.
I jeszcze raz, w centrum widać Hejls Kirke. Kurcze, ładnie tu (; _________________ In this picture stands a man, far away, alone and distant
Like a solitary field in some nameless foreign land
Ostatnio zmieniony przez Michal dnia Pon Kwi 12, 2010 7:57 pm, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 13 Sty 2007 Posty: 86 Skąd: nothing and nowhere
Wysłany: Wto Wrz 08, 2009 6:46 pm Temat postu:
Jesień idzie, drzewa się zaczynają czerwienić, a pogoda przez większość sierpnia taka, że idź pan i nie wracaj a na rower na pewno nie wsiadaj. No ale w końcu mi się zegrał słoneczny wieczór z wolnym wieczorem ;P
Gdzie się nie ruszysz w okolicy, to widać Skamlingsbanken na horyzoncie.
Fjelstrup-typisk-Kirke. Nieszczególne foto bo mi się nie chciało biegać wokół.
Mijam Fjelstrup i przede mną głęboka dolinka Sillerup Bæk
Przemiły zjazd wąziutką dróżką pomiędzy żywopłotami. Uwielbiam te boczne drogi. Nawet wyjechać z dolinki było jakoś łatwiej.
Sillerup Mølle. Piękny wiatrak z 1859, wraz z oryginalną zagrodą stanowi żywe muzeum chleba.
Mijam Sillerup składające się w zasadzie w większosci z wielkiego osrodka dla starców i po raz drugi przeprawiam się przez Sillerup Bæk.
Tu by było możliwe swietne zdjęcie gdyby było dobre swiatło, te pole po prawej jest genialne. Ale swiatła nie było, bo zachodzące słońce trafiło na cirrostratusa, więc strzeliłem na odwal ;P
Wspomniane chnury dały mi za to możliwosć ujrzeć trzeci raz w Danii halo. Tym razem jednak bardzo słabe (widać lekko na lewo od srodka zdjęcia).
Rzut obiektywu na Haderslev Airport w Kabdrup ;P
Hm. Większosć wiochy zwie się Skovbølling, przystanek autobusowy Rørkær, a kosciół Bjerning Kirke ;P Anyway, bardzo ładny jak na tą okolicę. Na wieży 1820, ale srodek bryły mi za bardzo romańsko wyglądał,
jak w Taps - no i racja, zdawkowe info na sieci mówi o około 1200. Co ciekawe, i tu i w Taps koscioły stoją jakies 300-500m od obecnej wsi. Ciekawe, czy to zabudowa kiedys była gdzie indziej i się 'odsunęła', czy jakis inny powód.
I czas na powrót nieco nudną ale wygodną rowerostradą wzdłuż głównej lokalnej drogi. Po drodze klasycznie wiatraki...
... i widok na Christiansfeld od południa.
Cholera, naprawdę potrzebuję nowego aparatu. _________________ In this picture stands a man, far away, alone and distant
Like a solitary field in some nameless foreign land
Ostatnio zmieniony przez Michal dnia Pon Kwi 12, 2010 7:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 13 Sty 2007 Posty: 86 Skąd: nothing and nowhere
Wysłany: Pon Kwi 19, 2010 1:55 pm Temat postu:
Pomiędzy Sillerup Bæk i Haderslev Fiord.
Pomimo średniej dziś pogody ruszyłem się na południe. Niestety szybko po wyjeździe z Christiansfeld przyszły chmury, ale standardowy widoczek z drogi do Fjelstrup wyszedł nieźle.
Z tejże drogi, młyny w Aller.
Fjelstrup Kirke i Fjelstrup od południa.
Wiało coraz mocniej, szczęściem droga na razie wiła się po lasach, a z prześwitów widać było błękitny Bełt i Fyn w oddali. Przy okazji okazało się, że z zachodnich wzgórz widziałem więcej niż myślałem.
Z dala od wsi stoi ładny Vonsbæk Kirke z XII/XIII wieku. Niestety był zamknięty. Jakoś mam pecha, chyba tylko w Taps udało mi się wleźć do środka. Tu więcej o kościele
Haderslev Fiord jest bardzo wąski, kręty i w głębokiej dolinie. Dlategoż ciężko znaleźć jakiś punkt z widokiem, w dodatku żadna droga nie prowadzi dokładnie nad krawędź doliny.
Ze wzgórz nad Vonsbæk pięknie widać Bełt, Fionię, przed nią wyspę Bågø (te ciemniejsze, bliższe drzewa za Bełtem), malutką kępę Linderum (krzaczory na środku Bełtu po prawej) i ujście Haderslev Fiord.
Zacząłem się wspinać pod Åstrup Høj, lecz tak jak się obawiałem, szczyt wzgórza cały jest pod polem, daleko od szosy, a blisko zabudowań. A szkoda, bo zero drzew wokół, potężna deniwelacja, widok na Bełt sądząc po tych z niższych miejsc byłby wspaniały. Żałuję że się nie ruszyłem poprzednim razem, gdy było po żniwach.
To co było widać z drogi pod szczytem, rozczarowywało, w dodatku słońce zaszło za chmury a mi siadły baterie w aparacie.
Tutaj Åstrup Kirke na tle Starup po drugiej stronie fiordu, którego jak widać w ogóle nie widać Miałem się tam pokręcić za widokami bliżej krawędzi doliny, ale zostawiłem to na kiedy indziej.
Odległe o 5 km Haderslev zasłonięte było przez okoliczne wzgórza. Widać tylko szpital (chyba) i wieżę ciśnień. Chciałbym przed wyprowadzką z Chrfeld się tam jeszcze pokręcić, bo miasto z katedrą jest bardzo malownicze i gdzieś tam musi być wzgórze z dobrym widokiem na centrum (;
Zirytowałem się i wlazłem na najbardziej północny wierzchołek wzgórza, gdzie akurat był kawałek miedzy z krzakami, więc nie musiałem dużo leźć po polu. Widok niezły, ponad 180 stopni na północ, tyle że głównie nudne lasy, a poza tym w trakcie panoramy ostatecznie padły mi baterie. Zatem tylko kolejny widok na Skamlingsbanken z Fjelstrup na bliższym planie.
Droga powrotna była fatalna. Czy tu musi tak wiać zawsze gdy gdzies jadę dalej rowerem!? _________________ In this picture stands a man, far away, alone and distant
Like a solitary field in some nameless foreign land
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach